|
Swietny pomysl. Lecmy na Marsa i wyeksploatujmy jego zasoby, tak samo jak zrobilismy to na tej planecie. A potem, kiedy Mars bedzie za bardzo spieprzony zeby na nim mieszkac, przeniesiemy sie na Wenus. A potem na Saturna. A potem ... a potem, kiedy uciekniemy z ukladu slonecznego zbierzemy pieniadze i wybudujemy rakiety aby poleciec do innej galaktyki i wyeksploatujmy jej zasoby .... Chwila. To nie jest ludzkoscia to co opisuje. To rasa pasozytów.
12-24-01
Cóz, ty i twoi potomkowie, jesli takowych masz, moga zostac na tej planecie z ponad 6 miliardami innych ludzi i dzielic sie ograniczonymi zasobami. Jesli nie potrafisz przekonac spora liczbe z tych 6 miliardów do popelnienia samobójstwa, posiadania najwyzej jednego dziecka, lub do wyslania ich na wojne i zmasakrowania sie nawzajem, to ci, którzy zyja na Ziemi beda odczuwac rosnacy niedobór w niedalekiej przyszlosci. Naszym planem nie jest zniszczenie Marsa, lecz zamienienie zamarznietej pustyni w oaze, gdzie ludzie, zwierzeta i rosliny moga rozwijac sie i kwitnac. Poprzez postawienie sobie wyzwania zmiany wrogiego swiata w dom do zamieszkania nauczymy sie technik i faktów, które pomoga tym, którzy zostali na Ziemi w uzywaniu zasobów bardziej efektywnie na naszej macierzystej planecie.
Mam troje dzieci i chce aby cieszyly sie z dobrobytu i wolnosci. Na szczescie, ci którzy zdecydowali sie na zakladanie rodzin i powiekszanie rasy ludzkiej maja najwiecej potomków wiec ich poglady zwykle bywaja dominujacym punktem widzenia w kazdej generacji. Moze, gdy ty bedziesz mial dzieci bedziesz czul inaczej.
|
|
|
|
|